Wywiad nagrany:
Mętków, Polska25.09.2015
Co pamiętasz z czasów Drugiej Wojny Światowej?
Byłam jeszcze dzieckiem, więc nie pamiętam zbyt wiele… Pamiętam samoloty, strzały i huk. Ogólnie panowała bieda. Mieliśmy gospodarstwo, więc jedliśmy to, co było w domu: makaron, mleko, jajka, ziemniaki i inne warzywa, chleb, czasami mięso.
Jak zachowywali się wobec Was Niemcy i Rosjanie?
Niedaleko naszego domu stacjonowali Niemcy i czasami przychodzili do nas. Byli raczej przyjaźnie nastawieni, czasami brali od nas produkty spożywcze, rozmawiali z tatą, ja nie znałam niemieckiego. Pamiętam, że kiedyś jeden z Niemców przyniósł cukierki dla mnie i dla moich braci. Miałam je bardzo długo, bo w czasie wojny nie było słodyczy.
Jak wyglądało życie w tamtych czasach?
Rodzice nie pozwalali mi wychodzić z domu, tylko czasami mogłam wyjść na zewnątrz. Wieczorem nawet rodzice nigdzie nie wychodzili. Każdy się bał. Dobrze, że nasza wioska była mała i leżała wśród lasów, więc było tu raczej spokojnie. Czasami dochodziło do małych potyczek miedzy Rosjanami i Niemcami. Nad Wisłą stały też działa przeciwlotnicze.
Jak ludzie zachowywali się wobec siebie nawzajem?
Ludzie byli dla siebie nawzajem bardzo pomocni i przyjaźni, wszyscy trzymali się razem.
Jak podsumowałabyś swoją opowieść?
Nie chciałabym przeżyć czegoś takiego jeszcze raz. Zdarzały się dobre i złe chwile, ale wojna to nic dobrego. Mam nadzieję, że druga wojna światowa była ostatnią wojną.