13.04.2018
Wira Parypsa
Minęły pierwsze 2 dni. Przychodzi żołnierzyk. Do nas, tu do domu, przyszedł, a w domu Niemcy. Po wojskowemu. Komsomolec, bo znaczek komsomolski. Tak go pamiętam, tego żołnierzyka. A babcia wybiegła, Bahrijka, i „Oj dziecko! Gdzie ty idziesz, Niemcy w domu!”