Minęły pierwsze 2 dni. Przychodzi żołnierzyk. Do nas, tu do domu, przyszedł, a w domu Niemcy. Po wojskowemu. Komsomolec, bo znaczek komsomolski. Tak go pamiętam, tego żołnierzyka. A babcia wybiegła, Bahrijka, i „Oj dziecko! Gdzie ty idziesz, Niemcy w domu!”
Prezentuję Państwu historię Stanisława Iwach i jego rodziny – rodziny, która przyjechała do Wysokiej, małej wsi pod Wrocławiem, przebywając setki kilometrów, uciekając z Kresów Wchodnich. Jest ona opwiedziana ustami starszego pana, społecznie udzielającego się osiemdziesięciolatka.
Historię Anny Fokiny, która została wywieziona do Niemiec i zmuszona do pracy w fabryce jako ostarbeiterka, opowiadają jej córka Lidia i jej wnuczka Natalia.
Początek drugiej wojny światowej nastąpił, gdy Nadia nie miała jeszcze roku, ale najstraszniejsze wspomnienia powiązane są z okresem powojennym, a dokładnie z głodem lat 1946-1947.
W latach 1941-1943 mój dziadek był małoletnim więźniem nazistowskiego getta w Domaniwce, Nowobohdaniwce (obwód odeski). Emeryt, obywatel Doniecka, syn represjonowanych rodziców, więzień nazistowskiego getta.